SZKOŁA HAFTU



     Czy Wy myślicie, że to początek szaleństwa, a może moc sprawcza ludzi w wieku 40+ ? ( Boże, ja to naprawdę napisałam?) Sama nie wiem. No dobra przyznam się, że aspiruję do pracowni haftu Coco Chanel. To żart, albo i nie...
Podobno trzeba dotąd udawać, aż stanie się to prawdą. Wiem jedno, przede mną kilkanaście tygodni codziennej nauki w Szkole Haftu, pod okiem Mistrzyni Pani Krystyny Duchniak. Będę doskonalić rysunek, technikę i projektować swoje wzory. Cudownie!





Komentarze

Publikowanie komentarza